Posty

Życie... dziwna rzecz...

Life is a strange thing Just when you think you learnt how to use it It's gone Życie to taka dziwna rzecz Ledwie dowiesz się jak go używać Już go nie ma Shakespears Sister Tak... Życie to taka dziwna rzecz... Ten tekst z piosenki bardzo mocno do mnie przemawia...

Koniec?

End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass... And then you see it. White shores... and beyond, a far green country under a swift sunrise. Koniec? Nie, Ta podróż nie kończy się tutaj. Śmierć to tylko jedna ze ścieżek, którą wszyscy musimy pójść. Szara, deszczowa kurtyna tego świata zmienia się w srebrzyste szkło... I wtedy widzisz... Białe wybrzeże, a za nim w oddali zieloną krainę w promieniach wschodzącego słońca. Gandalf

"Z życia człowieka najedzonego" - Barszczyk

To było 2 stycznia 2013 roku... Stało się... Kasia ugotowała barszczyk... Powiedzieć: "nie byle jaki" to O WIELE za mało... Poezja tego dania sięga daleko szerzej i głębiej... No bo czymże jest jest niby taki barszczyk? Coś czerwonego a w tym zatopione pierogi? Nie wiadomo po co zatopione... Tak jakby nie dało się ich podać na talerzu, jak Bóg przykazał? Tak właśnie pewnie odbiera owo danie powalająca większość męskiej populacji... O nędznicy... jakże ja im współczuję... :) A zatem do dzieła! Co czyni barszczyk wspaniałym... Ba! Niezrównanym?! Kolor Czysta głęboka czerwień... niezłamana jakimś beznadziejnym przegotowaniem... Krystaliczna esencja buraka ale bez jego przyziemnej trymwialności... nic banalnego... burak na piedestale... Konsystencja Niech no spróbuje cokolwiek tam pływać... O zgrozo! Jakikolwiek wiecheć liściasty! A KYSZ! Przepadnij zmoro... Barszczyk MUSI być czysty... jak czyste intencje jego Twórczyni :) Do pływania jest basen... ewentualn...

Muzyka tęsknoty

Jeszcze jedna noc z niekończącego się szeregu przepracowanych nocy... Nie, nie skarżę się bynajmniej... moje poświęcenie nie jest niczym wielkim w stosunku do tego co można spotkać nawet w naszym dzisiejszym świecie nie mówiąc już nawet o historii... Jest ze mną muzyka z Władcy Pierścieni... Piękna... cudowna... doskonała... Zastanawiam się czemu właśnie ta muzyka tak mocno do mnie przemawia... Przypominam sobie czas dzieciństwa... kiedy w letnie noce wiatr przynosił do mojego pokoiku na strychu odgłos dalekich pociągów... Jakże wtedy tęskniłem za światem... za podróżami... gdzieś daleko daleko stąd... Głód poznawania świata zawsze był we mnie głęboki... W tej muzyce jest właśnie taka tęsknota... Niesamowita, niewypowiedziana, przejmująca tęsknota... Za niczym konkretnym... raczej za "stanem duszy"...